Blog
Ewa Kępka - hocki, klocki i psie sporty 0
Ewa Kępka - hocki, klocki i psie sporty

1. Twój pierwszy kontakt z psimi sportami to...

Od dziecka miałam przyklejoną łatkę "psia mama", która niestety nie miała do końca radosnego wydźwięku 😉
Zawsze wiedziałam, ze ja nie chce "tylko mieć psa", ja chcę być z nim i robić coś, cokolwiek. Wszyscy w koło tylko posiadali psa, a mi od zawsze było szkoda tych zwierzątek, które wiecznie uciekały i szukały atrakcji. Dlatego pierwszy kontakt z psem miałam już jako dziecko i petsitting uprawiam tak naprawdę od 6 roku życia, bo zawsze był to pies sąsiadów. Mój pierwszy świadomy kontakt z psim sportem miał miejsce jeszcze przed zakupem psa. Także gdy tylko powstał pomysł, że mogłabym mieć psa, tak na serio, zaczęłam własnie od szukania sportów kynologicznych, który mogłabym uprawiać ze swym kudłatym towarzyszem Agility.
Agility zauroczyło mnie od pierwszego filmiku, który znalazłam w internecie, te wszystkie bordery, tak bardzo skuPIone na przewodniku, biegnące z przewodnikiem uzupełniając się i rozumiejąc się, chciałoby się rzec, bez słów.  Oczywiście nie mogło być tak kolorowo, jakby się wydawało, bo rasy predysponowanej wtedy mieć nie mogłam, a o torze agility tylko marzyłam. Dzięki niebiosom, jakimś cudem w Lublinie był tor agility, ba nawet dwa! Była też hodowla border collie, tuż pod Lublinem. Wtedy wiedziałam, że to jest właśnie to! I jest szansa by ziścić mój plan idealny.
Na tor agility trafiłam prawie 8 lat temu ze swoją westiczką Luną, która miała i ma ogromne serce do tego sportu, niestety jej budowa i moja niewiedza na temat rozgrzewki była niewielka i bardzo ograniczona co zmusiło nas do zmiany zainteresowań, drugą miłością było obedience, czyli posłuszeństwo sportowe, jednakże to był bardziej przelotny romans niż prawdziwa miłość.
Od momentu pierwszego treningu agility do pierwszego oficjalnego startu upłynęło bardzo dużo czasu, treningów, seminariów i ćwiczeń. Pamiętam ten dzień jak dziś, te emocje i adrenalina są nie do zapomnienia. Moja Pani trener, zabrała mnie na międzynarodowe zawody agility na Słowację, profesjonalny sprzęt, ogrzewana hala, super nawierzchnia, nie ma lepszego pomysłu na debiut. Do tego zajęłam drugie miejsce, czyż mogło być lepiej?

 

   

2. Najtrudniejsze w treningach z psami jest...

Ciężko rozmawiać o trudnościach, dla mnie nic nie jest prawdziwą trudnością, no może brak hali w zimie. To jest naprawdę problematyczne, bo niewiele hali w promieniu 30 km od Lublina chce nam wynająć halę, całe szczęście to wszystko powoli się zmienia. Każdą trudność w treningu z psami zazwyczaj rozwiązuje sam trening, mamy w tym momencie w Polsce wyśmienitych trenerów rangi międzynarodowej, którzy w mig rozwiązują wszelkie kłopoty.
W Agility najtrudniejsza jest ogólna koordynacja ruchowa i dostosowywanie się. Na sukces w jednym biegu agility składa się mnóstwo czynników. Dwa główne to człowiek i pies. Człowiek jest tak jakby szyją, a pies głową, to my musimy znać tor, najlepsze linie dla psa, najszybsze rozwiązania w danej sekwencji, wiedzieć jak w danym momencie ułożyć stopy, ramiona, głowę, jaką komendę powiedzieć, a przy tym biec i zwalniać kroku by swoją motoryką, popartą komendami, nadać temu wszystkiemu finezji by bezbłędnie w najkrótszym czasie pokonać tor przeszkód. Na psie leży wcale nie mniejsza odpowiedzialność, bo on musi być uważny, skupiony, nie dać się emocjom, nie dać się podpuchom, które pojawiają się na torze, nie zrzucić tyczki, zaliczyć wszystkie strefy, poprawnie wykonać slalom, nie zerwać startu i biec, najszybciej jak potrafi oraz nie jednokrotnie uratować dupę przewodnikowi, bo to jest sport zespołowy, na agility człowiek i pies musi być jednym ciałem. Bez iskry i miłości nie będzie się dobrym zawodnikiem, a tym bardziej przewodnikiem. Więc podsumowując, agility wcale nie jest łatwe, ale to własnie sprawia, że kocham je całym sercem.

 


3. Jaki jest społeczny odbiór tego, co robisz?

Agility nie jest sportem popularnym, w Polsce pojawił się w 1991 roku. Na całe szczęście nikt nie traktuje tego sportu zbyt poważnie i bardzo dobrze, musimy pamiętać, że w agility nie ma miejsca na za duże ambicje, tutaj mamy do czynienia z żywymi istotami, członkami naszej rodziny, to nie są maszynki do wygrywania, to są nasi przyjaciele,na dobre i złe.
Szczerze mam nadzieję, że agility pozostanie w takiej formie w jakiej jest już na zawsze, bo agility to zabawa przede wszystkim. Genialny pomysł na spędzenie czasu na świeżym powietrzu, oczywiście są potrzebne do tego odpowiednie przeszkody i kawał równego terenu, to ogranicza ilość miejsc, w których można trenować, ale zawsze to będzie świetna rozrywka i sposób na rozruszanie się w sielankowej atmosferze w towarzystwie naszego kompana, który będzie niesamowicie szczęśliwy, że robimy coś razem.

   


4. Czy psy lubią taki duży wysiłek? Nie jest to dla nich zbyt wyczerpujące fizycznie?

Pies w procesie udomawiania, na przestzeeni lat był ukierunkowywany na konkretne zadania, które ułątwiały pracę człowiekowi. Owczarki, psy pasterskie, pinczery, sznaucery, molosy, teriery, jamniki, szpice, gończe, wyżły, aportery, płochacze i charty, jeśli sprawdzić genezę powstania każdej rasy, okaże się, że każdy z nich miał kokretne zadanie do wykonania i posiada konkretne predyspozycje, potrzebne do wykonania danej pracy. Oczywiście, każdemu po pracy nalezy sie kanapa, ale ja osobiście jestem zdania, że każdy pies jest szczęśliwy gdy ma do wykonania zadanie.
Agility jest bardzo wymagającym sportem dla psa, dlatego też potrzeba zadbać o odpowiednie przygotowanie fizyczne psa, rasy predysponowane, osiągają ogromne prędkości, przez co układ ruchu jest bardzo nadwyrężony, bez odpowiedniego przygotowania bardzo łatwo doprowadzić do kontuzji.

 


5. Jaką radę dałabyś osobom, które myślą o rozpoczęciu treningów ze swoim psem?

Do dzieła !!! Nic się samo nie zrobi, trzeba wstać wziąć się w garść i spróbować, jest wiele sportów, które możemy uprawiać z psem. Posiadanie psa to nie tylko nudny spacer dookoła bloku, to może być fantastyczna przygoda na całe życie. A jak już wsiąkniecie, to na zawsze ... 😉

 

  

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl